Kronika wyborcza

Polska Partia Ludowa w wyborach 2007 r.

Praca na rzecz Ziemi Wileńskiej

31 stycznia b.r., o godz. 16.20 i 21.10 Polska Partia Ludowa (PPL), jako jedna z pierwszych ugrupowań politycznych startujących w wyborach do rad samorządowych, uczestniczyła w dyskusjach przedwyborczych w programie „Rinkimai 2007” w telewizji publicznej LRT.

Kandydaci Polskiej Partii Ludowej w studium telewizyjnym programu "Rinkimai 2007"

Chociaż w porównaniu z innymi partiami uczestniczącymi w wyborach Polska Partia Ludowa dysponowała zaledwie po 6 min. czasu eterowego w każdym z dwóch programów, w swoich wypowiedziach kandydaci do rad samorządowych z ramienia PPL, w sposób lakoniczny aczkolwiek konkretny przedstawili wyborcom podstawowe założenia swojego programu oraz kierunek działań w radach samorządowych po wyborach 25 lutego 2007 roku.

Współpraca regionalna

Jak zaznaczył Marian Buryński, kandydat PPL do rady samorządu miasta Wilna (kandydat nr 4 na liście PPL) podstawowym kierunkiem działań radnych w przyszłych samorządach Ziemi Wileńskiej będzie współpraca samorządów na szczeblu regionalnym mająca zapewnić dynamiczny i równoległy rozwój stołecznego regionu. Zdaniem pana Mariana Buryńskiego, ten cel można osiągnąć po przez konstruktywną współpracę z innymi siłami politycznymi, które w przyszłych samorządach regionu zdobędą zaufanie wyborców tudzież mandaty.

- Oczywiste, że wyznaczone cele można osiągnąć tylko we współpracy z innymi partiami, dlatego też jasno deklarujemy swoim wyborcom, że podejmiemy się takiej współpracy w przyszłych radach samorządowych. Niezamierzamy siedzieć bezczynnie w opozycji i tylko krytykować poczynania innych, jak dotychczas to robili radni AWPL – powiedział Marajan Buryński, kandydat PPL do rady miasta Wilno.

Władza to też odpowiedzialność

Lider Polskiej Partii Ludowej, Ryszard Maciejkianiec, radny samorządu rejonu wileńskiego również wiele uwagi poświęcił planom pracy radnych PPL w samorządach Ziemi Wileńskiej – w solecznickim, święciańskim, wileńskim oraz miejskim stołecznym.

Mottem jego przedmowy rzec można były słowa „władza, to przede wszystkim odpowiedzialność”.

- Niestety, rządzący na Wileńszczyźnie przedstawiciele AWPL hucznymi zabawami, śpiewem oraz tańcem w strojach narodowych chcą zamaskować brak odpowiedzialności za losy tego regionu – powiedział Ryszard Maciejkianiec, lider listy PPL w rejonie wileńskim.

O tym, jakie były konsekwencje dewaluacji poczucia odpowiedzialności radnych z ramienia AWPL w samorządach Wileńszczyzny dalej mówili kandydaci PPL do rad samorządowych Wilna i rejonu wileńskiego.

Szkoły muszą nie tylko konkurować ale też współpracować

Kandydat PPL na radnego do rady stołecznej Jan Tadeusz Dowgiałło zaznaczył, że dotychczas brakuje jakiejkolwiek koncepcji kierunków rozwoju oświaty w regionie wileńskim.

- Brak takiej koncepcji prowadzi nieraz do niezdrowej konkurencji między szkołami – powiedział Jan Tadeusz Dowgiałło, kandydat PPL na radnego miasta stołecznego. Jego zadaniem samorządy regionu powinny współpracować i wypracować wspólną koncepcję rozwoju oświaty w regionie wileńskim, którego wielonarodowościowość i wielokulturowość stanowią w warunkach Unii Europejskiej bezcenną i unikalną szansę na rozwój.

Władze „niepriszei kobyle chwot”

Andrzej Subatowicz, rolnik z pod Suderwi, kandydat PPL do rady samorządu rejonu wileńskiego akcentował problemy sektora rolniczego w regionie wileńskim. Jego zdaniem władze lokalne nie miały i nie mają nadal jakiejkolwiek koncepcji rozwoju rolnictwa w regionie.

Należy przypomnieć, że poprzednie wybory do rad samorządowych AWPL wygrała obiecując mieszkańcom Ziemi Wileńskiej realizację niejakiego planu rozwoju Wileńszczyzny, który też miała wspierać merytorycznie i finansowo Polska. Utopijny plan AWPL przekształcenia podwileńskich rejonów w rolniczą krainę „miodowymi rzekami spływającą” jak wiele innych spełzł na niczym. Dziś działacze Akcji nawet nieraczą pamiętać tę przedwyborczą obietnicę, jak też ukrywają to, na jakie cele poszły setki tysiące, jeśli nie miliony litów z budżetu samorądów rejonów wilwńskiego, solecznickiego, powiatu wileńskiego oraz z kieszeni polskiego podatnika przeznaczonych na realizację utopijnych planów przedwyborczych AWPL.

Andrzej Subatowicz zaznaczył, że władze lokalne straciły zaufanie podwileńskich rolników również z tego powodu, że w ciągu kilkunastu lat odkąd rządzą w regionie, nie pomogły też rolnikom w odzyskaniu swojej ojcowizny.

- Ziemia jest naszą podstawę, lecz dotychczas nie możemy jej odzyskać – powiedział Andrzej Subatowicz.

Problem ze zwrotem ziemi wciąż nader ważny

Danuta Zdanowicz i Janina Sławińska, przedstawicielki wspólnoty lokalnej wsi Kapliczniki 15 lat walczącej o zwrot ziemi oraz kandydatki PPL do rad rejonu wileńskiego oraz stołecznego w dyskusji telewizyjnej zaakcentowały właśnie problem zwrotu ziemi oraz znaczenie wspólnot lokalnych i ich wpływ na rozstrzyganie tego problemu.

- Wiele lat wierzyliśmy naszym władzom, że pomogą nam odzyskać ojcowiznę, lecz jesteśmy mocno zawiedzeni – mówiła Danuta Zdanowicz. Janina Sławińska zaznaczyła, że w ciągu kilkunastu lat walki o odzyskanie praw własności na ziemię, mieszkańcy ich wsi ani razu niedoczekali się uwagi władz rejonowych.

- Dostrzegli nas dopiero, gdy sami zaczęliśmy zorganizowanie dochodzić swoich praw. Dostrzegli i tudzież zaczęli przeszkadzać – mówiła Janina Sławińska.

Uczestniczący w dyskusji telewizyjnej przedstawiciele PPL stanowczo odrzucili też spekulacje na temat podziałów wśród litewskich Polaków.

- Nie ma żadnych podziałów. Krytykujemy wyłącznie naganną pracę urzędników czy jest to Polak, czy Litwin, czy też Białorusin lub Żyd – podkreślił lider PPL Ryszard Maciejkianiec. – A to, że oni akcentują narodowość to raz jeszcze świadczy, że nie mają żadnej narodowości – dodał lider PPL. Jako przykład podał dyktatorskie od 30 lat „rządy” starosty w jego rodzinnej miejscowości Bujwidach.

- Ani człowiekiem, ani Polakiem nie mogę nazwać tego człowieka – ubolewał Ryszard Maciejkianiec.

Niemiły antypolski akcent

Przedstawiciele PPL mieli ogółem zaledwie 12 minut eteru telewizyjnego, niemniej w tak krótkim czasie potrafili poruszyć podstawowe problemy bulwersujące polską społeczność Ziemi Wileńskiej.

O tych problemach szczerze i otwarcie zamierzają mówić również w kolejnych dyskusjach w programie „Rinkimai 2007” oraz w dyskusjach radiowych, jak też po polsku w polskim programie „Album Wileńskie” w telewizji LTV. Niestety ustawa zabrania nam przemawiać do rodaków w ojczystym języku.

(st)